Skip to content

Jak się dowiedzieć, czy ktoś używa moich zdjęć w Internecie — przewodnik krok po kroku

11 de wrzesień de 2021

Jednym z zagrożeń związanych z sieciami społecznościowymi i ciągłym ujawnianiem naszych danych osobowych jest doznanie kradzieży mającej na celu: tworzyć fałszywe profile, które na dłuższą metę mogą mieć poważne konsekwencje.

Jeśli uważasz, że tak się stało lub chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat, aby być przygotowanym, jeśli znajdziesz się w takiej sytuacji, polecam dalszą lekturę tego artykułu, aby dowiedzieć się, czy ktoś nie używa twoich zdjęć w Internecie.

Czego potrzebuję, aby móc wyszukiwać, jeśli ktoś używa mojego obrazu online?

Zasadniczo potrzebujemy komputera, telefonu komórkowego lub dowolnego urządzenia z dostępem do internetu oraz zdjęcia publikowane w sieci. Tylko dzięki temu i wchodząc na nasze profile, możemy kontynuować nasze badania i znajdować obrazy za pomocą wyszukiwarki Google.

Skąd mam wiedzieć, czy ktoś używa moich zdjęć w internecie?

Aby dowiedzieć się, czy używają naszych zdjęć w Internecie, zaczynamy od otwarcia Google Chrome i przejścia do sieci społecznościowej, w której mamy zdjęcia, które podejrzewamy, że są używane bez naszej zgody.

Po zlokalizowaniu zdjęć klikamy na nie (jeden po drugim) prawym przyciskiem myszy, na liście opcji klikamy opcję Wyszukaj ten obraz w Google.

Otworzy się nowa karta, która pokaże nam wszystkie strony internetowe, na których inne osoby przesłały zdjęcia, które nam ukradły.

Możemy również przeprowadzić wyszukiwanie grafiki w samym Google. W takim przypadku musimy skopiuj adres linku do obrazu, naciskając go ponownie prawym przyciskiem i wybierając opcję wymienioną powyżej.

Po wykonaniu tej czynności wybieramy ikonę aparatu w domowej wyszukiwarce Chrome, która wysyła nas do zakładki Wyszukiwanie grafiki. Musi wklej link do obrazu w wyszukiwarce a także pokaże nam adresy stron, które wykorzystują nasze zdjęcia.

Jakie jest najlepsze zewnętrzne narzędzie do śledzenia wykorzystania moich zdjęć?

Dzięki narzędziom do rozpoznawania twarzy możemy śledzić wykorzystanie naszych obrazów na tysiącach stron internetowych. I chociaż jest wielu, którzy ci to obiecują, niewiele porównuje do PimEyes.

Za pomocą zdjęcia naszej twarzy pokaże wszystkie miejsca, w których pojawiają się nasze zdjęcia, bez względu na to, jak zmienił się Twój wygląd.

Jego poziomy precyzji są dość wysokie, a jego dokładność odczytu cech nie ma sobie równych. Aby korzystać z jego usług, należy uiścić miesięczną opłatę, na szczęście oferuje kilka bezpłatnych wyszukiwań.

Innym całkiem udanym narzędziem, zalecanym jako PimEyes, jest TinEye, który również jest dość dokładny i działa podobnie do wyszukiwarki grafiki google. A co najważniejsze, możemy zainstalować i używać TinEye całkowicie bezpłatnie.

Co mam zrobić, jeśli stwierdzę, że moje zdjęcia są używane bez upoważnienia?

W przypadku, gdy to osoba, którą znamy, odważyła się wykorzystać nasze zdjęcia, pierwszą rzeczą do zrobienia jest próba przekonania jej do ich usunięcia i zaprzestania ich używania. Ale jeśli osoba, która ukradła zdjęcia zupełnie obcej osobie, najrozsądniejszą rzeczą jest wykonaj następujące kroki:

co zrobić, jeśli użyją moich zdjęć w internecie

Zgłoś w sieci społecznościowej

W przypadku sieci takich jak YouTube, Instagram, Facebook i Twitter, serwis umożliwi nam zgłoszenie publikacji, zwracając uwagę na niedogodności, jakie generuje dla nas treść.

Porozmawiaj ze stroną

Możemy spróbuj komunikować się z innymi stronami, na których krążą nasze zdjęcia, zaznacz, że są one używane bez naszej zgody w celu usunięcia ich z internetu.

Złożyć skargę

Jeśli powyższe nie działa dla nas, czas podjąć kroki prawne przeciwko osobie odpowiedzialnej. Musimy zgłosić sprawę albo do AEPD (Hiszpańska Agencja Ochrony Danych) albo do organu odpowiedzialnego za cyberprzestępczość w naszym kraju.

Możemy także Zgłoś się na wydział policji, aby zespół specjalizujący się w tych przestępstwach mógł interweniować i położyć kres problemowi. Proces, czy to policyjny, czy sądowy, zależy od przepisów obowiązujących w każdym kraju i może być nieco powolny.